Idzie zima…

with Brak komentarzy

 

Idzie zima, nadchodzi czas fotograficznej niemocy. Cóż, bowiem fotografować, gdy za oknem szaro, ponuro…
Zima to nie tylko szare niebo i nijakie, krótkie dni. Zima to przede wszystkim wyśmienity czas na fotograficzne wspomnienia, porządki. Pamiętajmy jednak, że bywają także słoneczne, śnieżne dni – wtedy koniecznie trzeba wyjść na powietrze z aparatem i łapać ulotne piękno śniegowych płatków, szronu czy zasp. Wbrew pozorom czas zimy to okazja do zrobienia wyjątkowych zdjęć.

Wielu czytelników zapewne już skwitowało moje wywody wspomnieniem nieudanego zdjęcia białego, bajecznego krajobrazu, – który mimo wyjątkowej urody na zdjęciu wyszedł szaro, ciemno wręcz beznadziejnie. Postaram się wyjaśnić wątpliwości i podpowiedzieć jak fotografować zimę, aby efekt przypomniał to, co wzbudziło nasze zainteresowanie, czasem nawet zachwyt. Sprawa nie jest łatwa, bo fotografowanie zimy wymaga od fotografujących znajomości kilku ważnych zasad, jakie rządzą zimowymi zdjęciami. W weekendowych wypadach na narty, spacerach po ośnieżonym lesie czy ekscytującej wyprawie na szczyty Alp spotykamy różne warunki oświetleniowe. Od ponurej, bezbarwnej szarości po roziskrzony śniegiem górski stok wszędzie można zrobić ładne zdjęcie, – choć oczywiście w słoneczny dzień uchwycenie pięknego kadru jest łatwiejsze.

Coś o ekspozycji, czyli o pomiarze światła. Warto pamiętać, że często śnieg jest jaśniejszy od szarych chmur. Bardzo łatwo wtedy o błędy ekspozycji. Często układy pomiarowe aparatów fotograficznych błędnie oceniają parametry ekspozycji, czego skutkiem mogą być niedoświetlenia, – czyli ciemne zdjęcia. Dotyczy to zarówno aparatów klasycznych (na filmy) jak również popularnych cyfrówek. Błędy te wynikają z zasady pomiaru parametrów ekspozycji. Niezależnie od producenta i klasy sprzętu fotograficznego pomiar światła odnoszony jest do 18% procentowej szarości. Oznacza to, że obiekty o dużej jasności jak choćby śnieg mogą być eksponowane ciemniej, – bo dążą do szarości, analogicznie obiekty bardzo ciemne mają tendencję do rozjaśnień. Jestem przekonany, że wielu z Was to zauważyło. W praktyce rzadko zdarza się fotografować tylko białe lub czarne, ale zawsze wtedy, gdy jest czegoś zbyt dużo w kadrze obraz wychodzi zbyt ciemny lub zbyt jasny. Jeśli dołożyć do tego, że nowoczesne systemy pomiarowe we współczesnych aparatach błędy te mogą być nieznaczne, ale proszę pamiętać, że „zbyt ciemne” lub „zbyt jasne” zdjęcie może być spowodowane błędem pomiaru. Błąd ten może wynikać zarówno z niedoskonałości sprzętu jak i z nieumiejętnego ustawienia kadru przy dokonywaniu pomiaru światła przez fotografującego.

Jak z tego wybrnąć? Radą mogą być trzy zasady:

– przy zachmurzonym niebie, śnieg traci szczegóły, na zdjęciach brakuje kontrastu. W takich warunkach warto prześwietlić trochę kadr (0.5 – 1 EV) i jeśli to możliwe zawrzeć w kadrze coś kontrastowego: drzewo, skałę, postacie. UWAGA! nie warto liczyć na zachowanie szczegółów w ciemnych partiach obrazu.

– w pogodny dzień, kiedy słońce prześwieca przez cienką warstwę chmur, czasami wychodząc na kawałek czystego nieba: wtedy warunki do robienia zdjęć są idealne. Umiarkowane kontrasty i dobre oświetlenie wydobywa wiele szczegółów. Mamy różnorodne oświetlenie, w miejscach gdzie słońce zaświeci bezpośrednio śnie błyszczy lub się skrzy, w górze „łaciate” niebo, z mnogością różnorodnych form chmur. Takie oświetlenie jest doskonałe do fotografowania krajobrazów, naszych przygód na śniegu.

– Czasami zdarza się bezchmurne niebo. W taki dzień – o ile uda się, znaleźć się w miejscu zasypanym świeżym śniegiem możemy zrobić zdjęcie życia albo – paradoksalnie – byle, jaki obrazek bez wyrazu. Dlaczego tak trudno? I czy rzeczywiście? Niestety, choć to się wydaje niemożliwe nie wszystkie zdjęcia muszą wyjść doskonale. Bardzo mocno operujące słońce, którego promienie świecą z góry i z dołu (!) Łatwo o zadymienie spowodowane nadmiarem światła, łatwo o niedoświetlenie (! Nadmiar białego), Jeśli pamiętamy o tych niebezpieczeństwach to takie zdjęcia mogą być naszą dumą i obiektem westchnień innych fotografujących. Czy jest, bowiem coś piękniejszego niż delikatne płatki szronu skrzące się na gałązkach świerka, albo fantazyjne w swych kształtach zaspy mieniące się kolorami bieli i błękitu – pamiętajmy, że cienie na śniegu mogą i powinny być błękitne – taki kolor przecież ma niebo, które „wisi” nad naszymi głowami? Wszyscy wiemy, że na śniegu zimowe słońce „mocno” opala a to jest dowodem dużej ilości promieni UV. Konieczne jest, zatem użycie filtra UV, który odcina nadmiar promieni, w fotografii powodujących zaniebieszczenie. W swej praktyce zawodowej – pracuje w laboratorium fotograficznym – często spotykam się z użyciem filtra polaryzacyjnego. Umiejętnie użyty wzbogaca wspaniale nasz kadr, ale przy bezchmurnym niebie, zimą błękit nieba jest wystarczająco intensywny. Pogłębianie go poprzez polaryzacje powoduje zaciemnienie błękitu i w efekcie uzyskujemy absurdalny efekt nocy nad błyszczącym, „śnieżno – białym” śniegiem. Jest to ciekawy efekt, ale na pewno nie jest to ideał zimowego wizerunku.

Tak w skrócie przedstawić można problematykę ekspozycji zimowych tematów. Fotografowanie zimy to obszerny temat, nie sposób ująć go w jednym, krótkim artykule. W brew pozorom zima nie musi być monochromatyczna lub niebiesko biała. Bardzo ciekawe zdjęcia można zrobić w trakcie roztopów, przepiękne zimowe zmierzchy i wschody słońca nie mają sobie równych w innych porach roku, Dla pasjonatów makrofotografii również jest wiele bardzo ciekawych i trudnych wyzwań.

Osobną sprawą jest fotografia reportażowa, zimowe sporty, narty, wspinaczka, trekking. Dotyczą ich wspomniane wyżej zasady, choć w reportażu ważnym „narzędziem” jest lampa błyskowa, która w krajobrazie tylko w wyjątkowych sytuacjach może wzbogacić naszą fotografię. Jest jak widać wiele tematów do omówienia, poruszenia… Zapraszam do dyskusji, ewentualne sugestie i pytania mogą znaleźć swe odbicie w następnych artykułach. Od kliknięcia migawki, poprzez wykonanie powiększeń po rozmowy i konsultacje z klientami – pasjonatami fotografii. Zapewniam, że zarówno aparatem cyfrowym jak klasycznym kompaktem czy lustrzanką można zrobić wyśmienitą fotkę, można również zepsuć najpiękniejszy kadr nadmiernie ufając w automatykę.

WP Facebook Like Send & Open Graph Meta powered by TutsKid.com.